Leon
Meksykanin. Chłopak o ogromnej pewności siebie. Z początku samolubny i nie miły, później zmienił się pod wpływem wielkiej miłości do Violetty. Jest byłym chłopakiem Ludmiły, wielkim muzykiem. Podchodzi do niektórych spraw z wielką powagą. W charakterze pozostało mu trochę "starego Leona", lecz robi wszystko by to zmienić, więc nawroty starego charakteru wracają do niego bardzo rzadko. Aby dowiedzieć się więcej o Leonie rozwiń post :)
Jest jednym, jak nie najbardziej uzdolnionym chłopakiem ze Studia 21. Pochodzi z bogatej rodziny, jego ojciec zna się z ojcem Violetty - jego późniejszej miłości. W głębi był na prawdę wrażliwym i przesympatycznym chłopakiem o wielkim sercu. Jednak pod wpływem Ludmiły - jego dziewczyny, z którą chodził - jak twierdził głównie dlatego, bo "ładnie razem wyglądali" zmienił się w egoistycznego i przemądrzałego bufona. Poznając Violettę myślał, że jest dziewczyną Tomasa- dostarczacza jedzenia z baru, w którym zakochała się Ludmiła. Z początku chciał ją "odbić" Tomasowi za to, że przystawiał się do jego dziewczyny, lecz później - po zerwaniu z Lu zakochał się w szatynce. Zmienił się, znalazł przyjaciół,a później i dziewczynę- właśnie Violettę. Mimo sprzeczek utrzymywali się w związku, zrywali głównie z powodów zazdrości Leona, jednak ona nie brała się z niczego. Leon był wielkim artystom i.. wielkim romantykiem! Jednym słowem ideałem na chłopaka. Przystojny, utalentowany, mądry, bardzo romantyczny. Dziewczyny, taka kolacja przy świecach z Leonem? No cud malina, po prostu ;) Mimo wszystkich sprzeczek zawsze bardzo kochał i kocha Violettę. Na razie jest na nią zły, z powodu rzekomej Roxy, w której się za kochał, a jak wiadomo była to Violetta. Trudno mu wybaczyć, ale z pewnościa, w najbliższym czasie/odcinkach to się stanie...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz